Cele

Cele

Znowu będzie o czasie. Trochę. Gdzieś tam sobie żyjemy, coś tam sobie robimy. No właśnie. Coś tam. Zastanawiałem się ostatnio na ile wiemy co i po co. Szkoła, praca, jakieś hobby, spotkania, spać. Przy takim cyklu dni dosyć trudno jest je rozróżnić. Pisałem jakiś czas temu o planowaniu. Swojego zdania nie zmieniam. Mądre planowanie to podstawa, ale są inne ważne rzeczy. Gdy przychodzi wieczór i jedyne o czym marzysz to ciepła kołdra, warto wstrzymać  się jeszcze 5 minut. Tyle wystarczy. Przejrzyj w głowie dany dzień. Przypomnij sobie momenty, które najbardziej Cię dotknęły. Z różnych powodów. Zadaj sobie pytanie dlaczego. Porównaj dziś z wczoraj. Czy oprócz tego, że założyłeś nowe skarpety coś się jeszcze zmieniło? Nie jest łatwo robić codziennie coś wyjątkowego. Ale też nie o to chodzi. Zrób to co zwykle, ale inaczej. Wyjdź poza schemat. Wydaje mi się, że każdy z nas ma lub też powinien mieć taki codzienny cel. Czasem jest to pójście do lekarza, innym razem kolokwium, trening, lub ważne spotkanie. Jeden cel dziennie to minimum. Koniec dnia – odhaczamy. 7 dni w tygodniu daje 7 celów. W miesiącu mamy ich już o wiele więcej. Nie ma sensu poddawać się monotonii kolejnych dni, bo za 10 lat będziemy tymi zgorzkniałymi ludźmi, którym nic nie pasuje. Oczywiście zakładając, że już nimi nie jesteśmy. Kilka prostych przepisów: planowanie, wyznaczanie celów, realizacja, analiza, odhaczanie potrafi dać prawdziwą satysfakcję i poczucie, że sporo ogarnęliśmy.

Najgorsze co możesz zrobić to się zastać. Uwierzyć w swoją nieomylność. Praktykować <efekt potwierdzenia>.

Pamiętaj o celu. Bez niego nic nie osiągniesz.

2 comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *